Nie ma to jak cudowny piątek, który powinien być pełny relaksu i odpoczynku. Dla niektórych jest to niestety dzień biegania po całym mieście w poszukiwaniu koszyczka wielkanocnego bądź obrusu w kratę. Myślę, że gdyby nie umilony czas przez kilka osób nasiliły by się moje obawy co do tego że naprawdę zwariowałam. Przygotowania świąteczne idą w szybkim tępię miałam zamiar jutro wywalić brzuch do góry i leżeć na wiosennym słoneczku , które wita u nas coraz częściej. No niestety moje plany jakiś
wędrowiec kopnął rano o siódmej godzinie kiedy to każdy normalny człowiek śpi, muszę jechać na zakupy świąteczne nie mam pojęcia wuuut ? potem gotowanie sprzątanie spotkanie czas odpoczynku może dziesięciominutowe spanie w wannie okaże się wystarczające po dzisiejszych pięciu kawach mój ośrodek mózgowy pada
wędrowiec kopnął rano o siódmej godzinie kiedy to każdy normalny człowiek śpi, muszę jechać na zakupy świąteczne nie mam pojęcia wuuut ? potem gotowanie sprzątanie spotkanie czas odpoczynku może dziesięciominutowe spanie w wannie okaże się wystarczające po dzisiejszych pięciu kawach mój ośrodek mózgowy pada
500 kcl
270 brzuszków
godzinny spacer









Ostatni obrazek jest strasznie życiowy... ;<
OdpowiedzUsuń