niedziela, 1 kwietnia 2012

Sunday

świetną ma kurtkę !


Dopiero co otworzyłam oczy a na zegarku wybiła jedenasta. Absolutnie nie jestem z tego powodu 
zrozpaczona nie lubię niedzieli, nie przepraszam ja jej po prostu nienawidzę. Wspólny obiad z rodzinką?
 może bez tego okazała by się lepsza. Pełno tłustych obfitych potraw coś na co nawet nie chce patrzeć.
Moja rodzinka nadal nie przywykła do mojej ścisłej diety i niejedzenia mięsa. Wciąż co niedzielę, połowa
jedzenia ląduje na podłodze, mam wrażenie że powoli domyślają się, że gdzieś wpycham to jedzenie
kiedy przygotowują drugi posiłek. Na całe szczęście do mięsa są również ziemniaki z surówką ♥
Postanowiłam, że od jutra zacznę wstępny rozpis diety i przedstawię ją dokładnie rodzicom, żeby
nie myśleli że nie jem nic, chodź to wydaje się prostsze. Nie mogę rozpocząć diety czternastodniowej
bo zbliżają się święta. A kilka z rzeczy podanych do stołu z chęcią bym zjadła. Czas na duży kubek kawy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz