piątek, 10 sierpnia 2012

MAKE

Tak ciężko jest ludzią zrozumieć pewne sprawy, kiedy wszystko podlega jakielkolwiek dyskusji
robią z tego piekielną awanturę, zupełnie nie potrzebnie. Dopadł mnie gorączkowy stan w nocy,
miałam wrażenie, że przechodzę nma drugi świat, duszności nie ustawały, mam nadzieję, że dzisiaj
feralne wydarzenie z poprzedniej nocy nie będzie miało miejsca. Rozpatrywałam dziś zjedzenie
śniadania, jednak przystanęłam na jogurcie naturalnym. Wieczory wydaję mi się coraz dłuższę i męczące a ja sama jestem ewidentnie coraz słabsza nie tylko jako organizm przed szkodliwymi wpływami życia w mieście ale i emocjonalnie. Nie mogę doczekać się zimy, świąt wybiegam
do przodu w przyszłości z nadzieją, że ułoży się tak jak historia zasiągnięta z mojej głowy.
Bądźmy dobrej myśli. Dziś trochę silniej bo nie samotnie w nocy a mianowicie mój
Kamila wpada do mnie na noc :3






2 komentarze: