niedziela, 16 września 2012



 
 
Wędrując wzdłuż drogi jaką wytyczyło mi życie, wciąż się przewracam, wciąż nie mam siły podnieść się tak by nie stać na ugiętych nogach, czas przemija, ludzie się zmieniają. Jadę autobusem, w słuchawkach najlepsza muzyka, obserwuje jak ludzie biegną spiesząc się do pracy, mam pięknej blondyneczki usilnie próbuje ją pospieszać, Pan siedzący na przystanku  wystukuje nerwowo rytm, pewnie oczekuje na spóźniony autobus,  smutek i szarość okrywa cały świat, tak tu smutno, tak tu źle,  ostatni przystanek - czas powrotu do życia.


znalazłam taką dietę, że to cudeńko :333 zaczynam od środy, jutro wybieram się na basen muszę spalić wszystko co nabyłam pozwalając sobie na chwilę rozkoszy, koniec. Przesadziłam. Miły weekend w Poznaniu na ogródku wśród zapachów jakie roznosi późna wiosna, wieczorem ognisko i najpiękniejsze piosenki grane na gitarze, niesamowity wieczór, gdyby ludzie właśnie tak spędzali wolne chwile, może zauważyli by, że w życiu pieniądze to nie wszystko. Teraz czas na '' Motylki kocyk, odpoczynek z katarem i chorym gardłem no i obowiązkowo gorąca herbata - chce już zimę!











4 komentarze:

  1. Jesteś niesamowita! *.* Pochwalisz się dietką? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dieta cud, właściwie tak mi się wydaje, że będzie miała dobre efekty.
    narazie ją dopiero zaczęłam od dzisiaj. Trochę diet z internetu
    reszta własnej kompozycji, jeśli zacznie tak skutecznie działać,
    jak powinna, to opublikuje jadłospis :)

    OdpowiedzUsuń