Gdyby tak wszystko prosto i łatwo można byłoby ułożyć.. Zaprzestać na chwilę poszukiwań własnej osobowości czując, że jest przy nas, na chwilę odnaleźć odpowiednią drogę, zrobić chociaż dwa pewne kroki a nie wciąż stojąc z tyłu liczyć każdego ranka na kolejny, lepszy.. Może matematyka stałaby się wtedy prostsza, a związki mniej skomplikowane, oczekujesz od drugiego człowieka tego, czego on od Ciebie nie oczekuje, wasze predyspozycje do pracy w związku są zupełnie przeciwne.. i tak mija kolejny wieczór, siedząc na parapecie sączysz herbatkę.. patrzysz w okno, szukasz jakichkolwiek miejsc, znajdujące się za warstwą szkła, które mogłyby przywołać jakieś sentymenty , ale jedyne co widzisz to dom a obok niego drugi po prawej jeszcze jeden a po lewej chyba stoją dwa.. W głowie masz tysiące nowych postanowień, przez chwilę wydaje się, że możesz im sprostać, życie daje trzydzieści sekund na optymistyczną myśl, możliwość realizacji nowych postanowień, po tych trzydziestu uderzeniach.. stwierdzasz, że jednak to tylko złudzenie, a twoje siły są na tyle niedopracowane, że nie jesteś w stanie unieść ciężaru tych zadań - które z realnego punktu widzenia, nie są wcale takie potężne.
 |
| : > |
 |
jutro pieczemy ciasteczka <3
|
 |
moja nowa miłość :3
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz